środa, 30 września 2009
Marzenia Francuzów

We Francji jedna osoba na trzy marzy o napisaniu książki, jednym słowem sporą część tego kraju stanowią potencjalni pisarze. Ponad 1,4 miliona posiada już gotowy rękopis w szufladzie a 32% według sondażu Le Figaro ciągle marzy. Ponad 400 000 osób wysłało swój tekst do wydawnictw. To wielkie pragnienie Francuzów uderza we wszystkich bez względu na wiek (w sondażu wszyscy badani skończyli 18 lat), zawód, miejsce zamieszkania czy wykształcenie. Motywacje są bardzo różne, niektórzy chcą opowiedzieć historię swojej rodziny, inni podzielić się doświadczeniami, niektórzy traktują pisanie jako formę terapii.

Źródło:

Le Figaro

wtorek, 29 września 2009
Super Czwartek

W Wielkiej Brytanii  wszystkie księgarnie, sklepy internetowe i markety zacierają ręce przygotowując się do "Super Thursday", 1 października, dnia kiedy wszyscy wydawcy wypuszczają na rynek swoje perełki, przyszłe bestsellery, które mają zdominować jednocześnie rynek prezentów świątecznych. Mimo, iż do świąt pozostały jeszcze trzy miesiące batalia rozpoczyna się teraz, czytelnicy muszą mieć czas na zorientowanie się w ofercie i wybranie właściwych podarków.  Tylko, że w tym roku sprawy wymknęły się trochę spod kontroli, ponieważ oczekiwanych jest aż 800 takich złotodajnych żył, co jak podaje Guardian stanowi trzykrotność tego co było w zeszłym roku. Najzabawniejsze jest to, że "Super Thursday" nie stanowi zorganizowanego wydarzenia, po prostu określone daty są bardziej sprzyjające dla rynku wydawniczego i stąd to całe szaleństwo. I tak w ten czwartek na wyspie pojawią się nowe książki Jeremiego Clarksona, Davida Attenborough, Audrey Niffenger, Terrego Pratchetta, Kate Mosse, Jacqueline Wilson, Dawn French, pamiętniki komików Jo Branda, Frankiego Boyla, Dary O'Briain czy wspomnienia Ozziego Osbourna, nie może też zbraknąć nowych książek kucharskich Nigelli Lawson, Jamiego Olivera, Garego Rhodesa, Ricka Steina.

poniedziałek, 28 września 2009
Portret w sepii, Isabel Allende

Portret w sepii (Retrato en Sepia), Isabel Allende, przełożyły Marta Jordan i Ewa Zalewska, Muza, Warszawa 2008

Portret w sepii 

Trzydziestoletnia Aurora del Valle alias Lai Ming, spisuje dzieje swego życia by rozprawić się z duchami przeszłości i ostatecznie wyjaśnić tajemniczą historię swego pochodzenia. Wychowana w domu swej babci, Pauliny del Valle, kobiety bogatej i przedsiębiorczej, właścicielki tupetu jakim nie mógłby się poszczycić niejeden mężczyzna, wyrasta na dziewczynę pełną pasji i nieśmiałości jednocześnie. Jednak trapiący ją koszmar stanowi zagadkę z dzieciństwa, której nie może rozwiązać sama. Krok po kroku odkrywa przed czytelnikiem zagmatwane dzieje swego poczęcia, dzieciństwa i dorastania. "Portret w sepii" przedstawia też dalsze losy bohaterów "Córki fortuny", Elizy Sommers, Tao Chien'a czy Jacoba Freemonta.

Dojrzewanie Aurory to droga przez mękę nieśmiałości i niepewności. Tak jak w poprzedniej części tak i w tej, bohaterki wkraczające w świat dorosłości natrafiają na nieodpowiednich mężczyzn, których obdarzają miłością bezwarunkową i zgubną dla nich samych. Ich rozwijające się zainteresowania i pasje zwykle pomagają odzyskać równowagę i cel w życiu. Dopiero gdy same odnajdą spokój ducha, są gotowe na następny związek.

Isabel Allende lubi zaskakiwać niespodziewanymi zwrotami akcji i wykręcać życiorysy swoich bohaterów na różne nieprawdopodobne strony. Jednak to ubarwianie postaci nie wnosi do powieści fałszywego tonu taniego romansu a dodaje uroku i czyni powieść bardziej wciągającą. Myślę, że to zasługa stylu tej pisarki, który doskonale stapia się z fabułą i nadaje klimat książce. Autorka przyzwyczaiła mnie już do bogatego tła obyczajowo-historycznego, ciekawych rozwiązań fabularnych i delikatnego dowcipu. Pisarka stara się w miarę trzymać realnych norm społecznych, z którymi powinni liczyć się jej bohaterowie, i pewnej dozy prawdopodobieństwa, ale często je nagina.

Recenzja be.el

MUZA

Kategorie: Kolorowe czytanie

piątek, 25 września 2009
Rodzina burżuazji warszawskiej i jej obyczaj, Mariola Siennicka

Rodzina burżuazji warszawskiej i jej obyczaj, Mariola Siennicka, Wydawnictwo DiG, Warszawa 1998

Rodzina burżuazji warszawskiej 

 Mariola Siennicka w swojej książce "Rodzina burżuazji warszawskiej i jej obyczaj" przedstawia nam próbę analizy tej warstwy wraz z jej miejscem na drabinie społecznej na przełomie wieków XIX i XX. Książeczka ma niewielkie rozmiary (tylko 115 stron tekstu), ale jest to usprawiedliwione krótką historią tej klasy i tym, że autorka analizowała jedynie dwie generacje, pierwsze pokolenie ojców, którzy rozpoczęli swoją działalność w okresie rozwiniętej industrializacji (1850-1880) oraz pokolenie ich synów (1881-1914). To rozróżnienie uwidacznia zmiany jakie zaszły w obyczajowości rodzinnej, a biorąc pod uwagę przełom dwóch wieków pisarka uwzględniła też przemiany w strukturze familii.

Siennicka analizuje tzw. burżuazję wielką, najzamożniejszych mieszkańców stolicy, handlowców i bankierów zorganizowanych  w gildie, rodziny Gebethnerów, Herse'ych, Hoesicków, Blochów, Lewentalów i wielu innych. Książka podzielona jest na etapy życia rodziny, od zawarcia zwiążku małżeńskiego do samych pogrzebów. W pierwszym etapie zakładania komórki rodzinnej Siennicka wzięła pod uwagę nie tylko kojarzenie samego małżeństwa, ale i zasady jego doboru, średnią długość trwania związków, częstotliwość rozwodów, łącząc to wszystko z aspiracjami społecznymi i towarzyskimi rodziny. Naturalną kolejnością było zanalizowanie sytuacji dziecka, jego wychowania i dorastania. Nie mogło zabraknąć podziału ról małżeńskich w obu pokoleniach a w zakończeniu syntezy odrębności burżuazji i jej obyczajów na tle innych warst społecznych.

Autorka podchodzi do tematu w sposób niezwykle skrupulatny i analityczny, pisząc przy tym językiem przystępnym, szybko "rozprawiając się" z poszczególnymi zagadnieniami.

WYDAWNICTWO DiG

Zapowiedź "Żmii" Sapkowskiego

Tym razem już na pewno, "Żmija" ma się pojawić 19 października.

 Żmija, Sapkowski

AFGANISTAN - tutaj od wieków ścierały się krwawo armie kolejnych władców dążących do władzy nad światem. Tu walczyli i ginęli najeźdźcy z Macedonii, Wielkiej Brytanii i Rosji. A umierających obserwowały z ukrycia zimne oczy z czarną, pionową źrenicą. Oczy złotej żmii, która jest i której nie ma.
ŻMIJA to nowy świat, to zupełnie nowa formuła literacka, zadziwiające połączenie fantasy i realistycznej powieści wojennej...
ŻMIJA jest piękna i złowroga…

AFGANISTAN, SIÓDMY ROK PANOWANIA
Aleksandra Wielkiego. W zapomnianej przez bogów krainie
giną najdzielniejsi synowie Macedonii.
ALEKSANDROS HO TRITOS HO MAKEDON

27 LIPCA 1880.
W trakcie drugiej wojny angielsko-afgańskiej,
66. pułk piechoty traci w bitwie pod Mainwandem 64 procent swego stanu.
GOD SAVE THE QUEEN!

15 LUTEGO 1989.
Kres sowieckiej interwencji w Afganistanie.
Zginęło ponad 13 tysięcy żołnierzy ZSRR.
DA ZDRAWSTWUJET SOWIETSKIJ SOJUZ!

ROK 2009.
Znowu tu są. Nie szurawi i nie Amerykanie.
To jacyś inni, zesłani przez szajtana niewierni
Oby wygubił ich Allah.
LA ILAHA ILL-ALLAH…

superNOWA

12:54, bsmietanka
Link Komentarze (3) »
czwartek, 24 września 2009
Wyciskacz łez

Gdy jeden z krytyków stwierdził, iż książka Nicole C. Vosseler "Unter dem Safranmond" jest zajmującą historią dla kobiet, która porusza do łez, niemiecki wydawca Lubbe wiedział już co zrobić.

Wydawca zatrudnił monachijską firmę marketingową ServicePlan, która zajęła się zaprojektowaniem pudełka chusteczek do wyżej wspomnianej powieści, żeby komplet miał charakter, opakowanie ma formę okładki. Wyprodukowano 5 000 takich pudełek pełnych chusteczek do sprzedaży wraz z powieścią, na każdej chustce dodatkowo cytat z książki.

W dodatku koncept ten zdobył dwie nagrody na pewnym  międzynarodowym festiwalu - Cannes Lions International Advertising Festival. 

Unter dem Safranmond i chusteczki

Źródło:

STIGROUP

PackagingDigest

środa, 23 września 2009
Rosetta

Rosetta, Barbara Ewing, przełożyła Magdalena Rychlik, Prószyński i S-ka, Warszawa 2009

Rosetta

Imię Rosetta i piramidy na okładce od razu skojarzyły mi się z kamieniem z Rosetty więc ochoczo wzięłam się za powieść Barbary Ewing.

Rosetta Hall, córka admirała otrzymała to niezwykłe imię ze względu na sentyment ojca do Egiptu, którym on z łatwością zaraził córkę. Jednak dla młodej damy podróż w tak dalekie strony musiała pozostać jedynie w sferze marzeń, pielęgnowaną przez fascynację tajemniczymi hieroglifami.

Niepoślednią rolę w powieści odgrywa też ukochana kuzynka głównej bohaterki, Fanny. Obie zakochują się niepohamowaną i nieobliczalną miłością w przystojnych kawalerach i jak można się domyślić małżeństwo jest dla nich najlepszą drogą do szczęścia w osiemnastowiecznym Londynie. Jednak pisarka obu paniom zgotowała dość tragikomiczne pożycie małżeńskie posługując się dosyć wysłużonymi schematami męża hulaki-rozpustnika i bogobojnego aczkolwiek napalonego kaznodziei.

Trosk i przykrości im nie brakuje jednak czytelnik nie współczuje bohaterkom, przeszkadza nieumiejętne przedstawienie postaci, którym brak psychologicznej głębi. Gdy granica upokorzeń i cierpliwości młodych Angielek się wyczerpie (tak w połowie książki) zbiorą się w sobie i ujrzą na horyzoncie młodzieńcze marzenia które pomogą w podejmowaniu trudnych decyzji. Gotowe do buntu i stawienia czoła społeczeństwu, odkryją w sobie niesamowite pokłady energii i odwagi jak na kobiety wychowane w skostniałych regułach XVIII wiecznych konwenansów. Pisarka posłużyła się tu bohaterami męskimi (oczywiście nie wszystkimi, tylko tymi złymi mężami) by pokazać ich ograniczone poglądy, które niszczą życia ich pięknych połowic. Żeby nie było tak trudno uwierzyć czytelnikowi w postępowość i nowoczesność dwóch zdesperowanych kobiet autorka postawiła je w sytuacjach bez wyjścia czyniąc motorem działań ich upodlenie. Gdy obie bohaterki wypiją już swoje kielichy goryczy nagle znajdą się ludzie, którzy wyciągną pomocną dłoń, napełnią otuchą i nadzieją, wybawią z opresji.

Dla czytelników zafascynowanych Egiptem będzie to zawsze jakiś kąsek choć  dość kiepskiej jakości, fabuła nierozerwalnie łączy się z tym krajem i kluczy wokół jego tajemnic, jednak pozostaje tylko malowniczym tłem. Mam wrażenie, że pisarka chciała napisać coś oryginalniejszego niż romans historyczny jednak tym razem jej się nie powiodło.

Kategorie: czytadło / romans historyczny

Prószyński i S-ka

wtorek, 22 września 2009
Science fiction i nagroda Bookera

Kim Stanley Robinson, jeden z najpoczytniejszych pisarzy science fiction, za swoje powieści otrzymał takie nagrody jak Hugo, Nebula, Locus, oskarżył sędziów nagrody Bookera o ignorancję i rozmyślne pomijanie pisarzy science fiction. Autor bestsellerowej trylogii marsjańskiej zaatakował sędziów na łamach pisma Guardian zarzucając im nagradzanie autorów powieści historycznych. Robinson wymienia pisarzy, którzy jego zdaniem zasługują na uwagę i docenienie: Adam Roberts, Geoff Rayman, Gwyneth Jones, John Harrison.   Za niesprawiedliwe uważa, że żaden z tych twórców nie dostał się nawet na listę nominowanych. Pomijanie z premedytacją jednego gatunku literatury uważa za nowe zjawisko, powołując się na list Virginii Woolf do Olafa Stapledona, w którym autorka wyraża niezwykłe uznanie dla twórczości tego pisarza science fiction, stwierdza, że ten rodzaj twórczości był kiedyś bardziej ceniony.

Dyskusja jaka wywiązała się z tych zarzutów jest bardzo ciekawa, zwłaszcza biorąc pod uwagę odpowiedzi samych sędziów Bookera.

Red Mars  Kim Stanley Robinson

Źródła:

Guardian

NewScientist

niedziela, 20 września 2009
Ostatnia bitwa templariusza, Arturo Perez-Reverte

Ostatnia bitwa templariusza (La piel del tambor), Arturo Perez-Reverte, przełożyła Joanna Karasek, Muza, Warszawa 2007

 

Ostatnia bitwa templariusza

Gdy do sieci Watykanu włamuje się hacker i pozostawia wiadomość w prywatnym komputerze papieża sprawa nabiera wagi państwowej. Zwłaszcza, iż pozostawiony mail ma dość dramatyczną treść, "w Sewilli, gdzie kupcy zagrażają domowi Bożemu, gdzie mały siedemnastowieczny kościół, bez ochrony władz kościelnych ani świeckich, zabija, aby się bronić." Zaintrygowane państewko rzymsko-katolickie wysyła jednego ze swoich najlepszych ludzi, Lorenzo Quarta, człowieka do zadań specjalnych, u którego opanowanie i samodyscyplina zastąpiły wiarę. Przystojny ksiądz szybko orientuje się na miejscu, że może nurkować w niezgłębionej sieci intryg, jaka powstała wokół niepozornego budynku kościoła. Mamy bogatego bankiera bez sumienia, jego niebezpiecznie piękną żonę, zakonnicę-architekta, upartego proboszcza i do tego krążących w pobliżu zabójców i nachalnych paparazzi. 

Cała książka to przytyk w stronę kościoła katolickiego i obecnej moralności ludzi małej wiary, wszystkich się da przekupić, deprawacja przekroczyła granice. W dodatku sami wierni chrześcijanie zaczynają tracić na znaczeniu, czym są losy kilkorga wraz z ich celami gdy szkodzą szeroko pojętym interesom. Pisarz nie daje zapomnieć czytelnikowi jak nisko upadli ludzie wobec żądzy pieniądza i prostych rozwiązań.

Fabuła wydaje mi się trochę zbyt rozwleczona na te  pięćset parę stron, pisarz skupia się na swoich bohaterach, przedstawiając ich uczucia, cele, ambicje i słabości. Możemy przeczytać co kieruje tymi zapaleńcami, a co ich hamuje. Wszystko po to by pokazać, że idee i wiara, które napędzają człowieka mogą stać się ważniejsze niż wartości doczesne. Walący się powoli barokowy kościół jest symbolem dusz, które szukają celu i oparcia. Natomiast Watykanowi zależy tu tylko na rzeczowym raporcie, który wyjaśni sytuację oraz rozwiązaniu delikatnej sytuacji. Tyle trudu włożył autor w budowanie napięcia wokół tego zabytkowego budynku by na końcu okazało się że nic tam nie ma.

Wydaje mi się, że pisarzowi dobrze udało się oddać klimat rozgrzanej do czerwoności Sewilli, która zaprasza do zagłębienia się w wąskie uliczki. Pobielone domy odbijają oślepiające światło słońca a zabytki popadają w ruinę. Mieszkańcy miasta przesiadują w klimatyzowanych barach obgadując znajomych i bohaterów z aktualnych okładek gazet. Przynależność do sfery wyższej powoli staje się tu przeżytkiem, kolejny świat odchodzi w zapomnienie.

Recenzja Eruany

MUZA

piątek, 18 września 2009
Klub czytelniczy Osama Bin Ladena

Osama Bin Laden ogłosił listę książek, która pozwoli Amerykanom lepiej zrozumieć jego "trudne położenie". Trzy książki, które potwierdzają jego analizę polityki globalnej i systematyczne znęcanie się nad Muzułmaninami przez Amerykę i jej sojuszników. Nominowane książki:

"The Israel Lobby and U. S. Foreign Policy"  Stephen M. Walt

 "Palesine: Peace Not Apartheid" byłego prezydenta Jimm'iego Carter'a

"The Apology of a Hired Killer" - tu pojawiły się wątpliwości ponieważ nie ma książki o takim tytule, więc zasugerowano, że ostatnim tytułem musi być "Confessions of an Economic Hit Man"  John'a Perkins'a.

Całą listę lektur świetnie przybliża New York Times.

Jak można się domyślić te książkowe rekomendacje odbiły się szerokim echem wśród Amerykanów i nie zabrakło dowcipnych odpowiedzi i zjadliwych ripost, pod spodem jedno z ciekawszych zdjęć.

Bin Laden's Book Club

Źródła:

The New York Times

npr

 
1 , 2
Zakładki:
Länkar (szwedzkie)
Liens (francuskie)
Links (angielskie)
Links (niemieckie)
LISTA ŻYCZEŃ
Moje zestawienia
Poczta
Serie wydawnicze
SPIS ALFABETYCZNY
Też ciekawe
Wyzwania
Zaglądam
statystyka