wtorek, 31 marca 2009
Zmierzch głupoty - z cyklu "Brak mi słów"

Wszyscy pamiętamy co się działo gdy szaleństwo Harrego Pottera zataczało coraz szersze kręgi, kradzieże rękopisu, setki dzieci w durnych kapeulszach, wysyp marketingowych pożeraczy pieniędzy. Teraz sprawa jest poważniejsza bo w końcu powieści Stephenie Meyer opowiadają o infantylnych nastolatkach.

Twilight

Powieści Meyer przeniosły młodzież, w przenośni i dosłownie w świat wampirycznych majaków. W bostońskim liceum Boston Latin School nastolatki oskarżyły koleżankę o morderstwo i spożywanie (?) krwi. Plotka przybrała rozmiary golema, a gdy do szkoły przyjechała policja, w związku z upełnie inną sprawą, sprawa była już przesądzona. Rozhisteryzowani uczniowie z niepokojem oczekiwali aresztowania wampira. Sprawa wymknęła się dyrektorce z rąk, która ponownie wezwała policję do liceum, aby porozmawiali z uczniami i przywrócili pozory normalności.

Źródło głupoty , rozdmuchane tu.

niedziela, 29 marca 2009
Poradnik ksenofoba - Grecy

Poradnik ksenofoba, Grecy (The Xenophobe's Guide to the Greeks), Alexandra Fiada, przełożył Tristan Korecki, Wydawnictwo Adamantan, Warszawa 2001

Poradnik ksenofoba, Grecy

Nie wiem jak idzie sprzedaż serii "Poradników ksenofoba", ale ja uważam, że warte są tych ośmiu złotych. Ta bezpardonowa seria w komiczny sposób przybliża naturę poszczególnych europejskich nacji. Autorką tego przewodnika jest Greczynka, a to uwiarygodnia jej opisy greckiej natury. Pisarka przedstawia ważniejsze różnice kulturowe z jakimi może się zetknąć obcokrajowiec przebywający w tym kraju, oliwą płynącym. Dowiadujemy się jak Grecy widzą siebie i innych, jaki mają charakter ( "Najulubieńszym słowem Greka jest "ja"."), przekonania, wartości, obsesje. Znajdziemy podstawowe informacje o kulturze, tradycjach i życiu erotycznym.

"Dla Anglika własny dom jest jego twierdzą. Dla Greka - jest raczej rodzajem przydrożnej gospody. Poza nielicznymi wyjątkami Grek korzysta z własnego domu w celach wyłącznie praktycznych - gdy chce odpocząć, przebrać się, a czasem nawet zjeść posiłek."

"Grecy to w ogólności naród bardzo zmysłowy. Jeśli idzie o pozory konserwatywnej wstrzemięźliwości wśród klasy średniej, to nic bardziej mylącego, warstwa politury owego "konserwatyzmu" jest bowiem nadzwyczaj cienka. Trudno zresztą się dziwić nacji wychowanej na frywolnej mitologii, a nie na niewinnych dziecięcych rymowankach."

Po moich wizytach w tym kraju i porównaniu wrażeń z doświadczeniami znajomych mogę stwierdzić, że informacje zawarte  w "Poradniku ksenofoba" są autentycznie śmieszne. Na tych 70 stronach pisarka starała się przedstawić pokrótce grecką naturę, zrobiła to w niesztampowy i zabawny sposób. Zbiorek ten może urozmaicić podróż samolotem do Grecji i wprowadzić nas w dobry humor.

Kategorie: poradnik / literatura podróżnicza / Grecja / ciekawostki i obyczaje / na poprawę humoru

piątek, 27 marca 2009
Nowa królowa powieści młodzieżowej

Detronizacja Joanne K. Rowling stała się faktem, nową królową bestsellerów została Stephenie Meyer. Zakończona dwa lata temu seria Harrego Pottera sprzedała się w ponad 19 mln egzemplarzach, w 2007 roku. Jednak w zeszłym roku ukazał się ostatni tom serii "Zmierzch" (Twilight), z małą pomocą filmu i dodatkowo opublikowaną powieścią "Intruz" (The Host)  samonapędzająca się maszyna do robienia pieniędzy ruszyła. Sprzedaż zachodów słońca nadal jest dobra i nie widać jej jej kresu, a na liczniku na razie 28,7 mln sprzedanych powieści.

Zmierzch

Tuż za paniami plasuje się Christopher Paolini z "Trylogią dziedzictwa", która sprzedała się w 3,2 mln w zeszłym roku.

Brisingr

Źródło: Publishers Weekly

20:48, bsmietanka
Link Komentarze (30) »
środa, 25 marca 2009
Gomorra-plagiatorra (?)

Włoski pisarz Roberto Saviano, autor bestselerowej "Gomorry", został oskarżony o plagiat.

Gomorra

Simeone Di Meo oskarżył pisarza o plagiat, domagając się odszkodowania w wysokości 500 000 euro. Simeone oraz Saviano pracowali razem dla włoskiej gazety Cronache Di Napoli. Dziennikarz już wcześniej zauważył podobieństwo swoich artykułów do tekstu książki kolegi po fachu, ale Saviano nie udzielił mu nigdy satysfakcjonującego wytłumaczenia dla tej zbieżności. Autor "Gomorry" nie wypowiadał się jeszcze publicznie w tej sprawie. Jego środowisko  zapewnia, że nie może być mowy o plagiacie, gdyż Saviano posłużył się tylko dostępnymi i opublikowanymi już wcześniej materiałami (bez podawania źródła - he, he).

Za to w odpowiedzi Roberto Saviano oskarżył dziennik Cronache Di Napoli o bycie wspólnikiem kamorry (czyli oskarżył jedno ze swoich źródeł wiedzy). Co, jeśli w istocie jest prawdą, świadczy o tym, że Di Meo jest jedynie swoistą ręką zemsty. Proces odbędzie się w lipcu bieżącego roku (proces pomiędzy Di Meo i Saviano - pogubiłam się w tych włoskich koneksjach).

Dla osób znających włoski, wieści z pierwszej (włoskiej) ręki  

21:16, bsmietanka
Link Komentarze (2) »
wtorek, 24 marca 2009
Dzieci żydowskie oskarżają

Dzieci żydowskie oskarżają, red. Maria Hochberg-Mariańska, Noe Gruss, Amerykańsko-Polsko-Izraelska "Fundacja Shalom", Warszawa 1993

Dzieci żydowskie oskarżają

Utrzymując na blogu nastrój pesymistyczny (pasujący do obecnej pogody) sięgnęłam po antologię wspomnień świadków Zagłady. Wszyscy ci świadkowie w momencie wybuchu Drugiej Wojny Światowej nie liczyli sobie więcej niż 11 lat. Najmłodszy obserwator tamtej rzeczywistości, Eryk Holder, miał 2 lata w chwili wybuchu wojny.

 "Tatuś mój był inżynierem w elektrowni w Stanisławowie. Przed wojną rodzice moi mieszkali we własnym domu w Stanisławowie przy ul.Wysockiego. Tatuś pracował w domu i było nam dobrze. Gdy Niemcy przyszli rodzice moi musieli się wyprowadzić (...). Wtedy już nie było nam tak dobrze (...)"

Nie przeprowadzono korekty ingerującej w tekst by zachować wiarygodność dziecięcych wypowiedzi. Nieudolne wypowiedzi, pełne nieporadności i charakterystycznych dla danej warstwy społecznej językowych lapsusów, wyostrzają autentyczność tekstu, czyniąc go przerażającym dla czytelnika. To nowy świat, który zgotowali dorośli dzieciom, gdzie niewłaściwa rasa była wyrokiem śmierci. Ta niepozorna książeczka wzbudza poczucie winy u każdego.

Osoby wzruszone powieścią "Chłopiec w pasiastej piżamie" Johna Boyne'a powinny przeczytać tę antologię, tak dla szerszego obrazu rzeczywistej sytuacji. Zapewne i ja sięgnę po tą powieść, ale nie sądzę aby wywołała we mnie te same uczucia co prawdziwe relacje. Wydaje mi się, że te proste zeznania mówią więcej niż nie jeden pisarz.

"Pamiętam wszystkie "akcje", jakie były przeciw Żydom, ale nie pamiętam dat. Pierwsza "akcja" była kontyngentowa, chodzili z listą i wybierali starych i chorych. zabrano 300 ludzi i wywieziono. My się wtedy schowali w polu. Miałem oprócz tego brata, który jeszcze jest ze mną, jeszcze malutkiego braciszka, urodzonego podczas wojny. W drugiej "akcji" była już strzelanina na miejscu. Zastrzelono 1o00 ludzi na miejscu, a 1000 wywieźli. Wtedy mi zabrali mamę i małego brata. Wywieźli wszystkich na Bełżec. Nie wiem skąd ludzie wiedzieli, ale w Bełżcu ludzi palili elektryką."

Książka kosztowała mnie równe 5 zł (gdyby ktoś zastanawiał się czy kupić).

Zainteresowanych tematem odsyłam do Stowarzyszenia "Dzieci Holocaustu"    w Polsce.

Kategorie: literatura faktu \ wspomnienia \ Holocaust

niedziela, 22 marca 2009
Czytelnictwo w Polsce

Gdyby ktoś jeszcze nie czytał tego pesymistycznego artykułu w "Gazecie Wyborczej" to zamieszczam linka.

Gazeta opublikowała artykuł opierając się na badaniach przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową i TNS OBOP. Sprawdzano między innymi kto czyta i kupuje książki, oraz jakiego rodzaju. Wyniki nie są optymistyczne. Co ciekawe najwyższy spadek czytelnictwa dostrzeżono u mężczyzn (i czym się panowie teraz zajmują?) i nastolatków (tych nie pytam). Coraz mniej osób (tym razem obojga płci) czyta dla samej przyjemności czytania.

Autorka badań, Katarzyna Wolff, twierdzi, że osoby czytające kupują coraz więcej książek (powyżej 12 książek rocznie), natomiast te czytające sporadycznie, przestają czytać w ogóle.

Coraz mniej popularna jest literatura tzw. ambitna, zastępowana przez świetnie się sprzedające bestsellery, itd.

17:56, bsmietanka
Link Komentarze (3) »
piątek, 20 marca 2009
Johnny i zmarli

Johnny i zmarli (Johnny and the Dead, A Johnny Maxwell Story), Terry Pratchett, Corgi Books 2004

Johnny and the Dead

Czytając tą książkę na pewno można poznać Terrego Pratchetta od innej strony. Z jednej strony typowo "pratchetowski" humor, a z drugiej to uroczo ironiczna historia z kilkoma morałami. Pisarz wyszydza postęp techniczny i budowlany (oj i developerom się tu dostaje), oraz wiarę ludzi w jego moc. W bardzo pomysłowy sposób autor krytykuje też wojnę, nie podejrzewałam tego pisarza o taką inwencję dydaktyczno-prześmiewczą. Obrywa się też komunistom i tasiemcom telewizyjnym a wszystko to poprzez komentarze niczego nie świadomych dzieci. Świat jaki wyłania się z ich wypowiedzi jest bardzo interesujący i pełen humoru. Jednocześnie zasady jakimi rządzą się dorośli wydają się momentami żałosne.

Johnny Maxwell to chłopiec, który widzi zmarłych, ale że jest rozważnym młodzieńcem, nie robi z tego afery tylko dzieli się rewelacją z przyjaciółmi, którzy dzielnie wpierają go w trakcie kolejnych przygód. Muszę przyznać, że ich rozmowy, to była jedna z najśmieszniejszych rzeczy jakie ostatnio czytałam.

" 'Ghosts' said Yo-less, when he'd finished.

'No-oo,' said Johnny uncertainly. 'They don't like being called ghosts. It upsets them, for some reason. They're just ... dead. I suppose it's like not calling people handicapped or backward.'

'Politically incorrect,' said  Yo-less. ' I read about that.'

'You mean they want to be called,' Wobbler paused for thought, 'post-senior citizens.'

'Breathily challenged,' said Yo-less.

'Vertically disadvantaged,' said Wobbler."

 

"My uncle used to see things other people couldn't see,' said Wobbler. 'Especially on a Saturday night.'"

Nie wiem jak wyszło tłumaczenie tej książki, ale mam nadzieję, że polscy czytelnicy nic nie stracili.

Teoretycznie powieść "Johnny i zmarli" kierowana jest do dzieci, ale myślę, że i dorosłych rozśmieszy ta satyryczna fantastyka. Momentami ten sarkazm trochę niszczy prawdopodobieństwo dziecięcej naiwności Johnnego i jego kolegów, ale czytelnik i tak dobrze się bawi. Może warto jeszcze wspomnieć, że Johnny jest bohaterem jeszcze dwóch książek Pratchetta: "Johnny i bomba" oraz "Tylko ty możesz uratować ludzkość".

Kategorie: powieść \ fantastyka \ literatura dla dzieci i młodzieży / na poprawę humoru

czwartek, 19 marca 2009
Coelho a kryzys

 Nowa książka Paula Coelho odpowiedzią na kryzys?

The Winner Stands Alone

Dwunasta powieść Paula Coelho "The Winner Stands Alone" to kolejna przypowieść tego pasterza zbłąkanych owieczek. Chociaż książka została napisana tuż przed kryzysem, to świetnie wpasowywuje się w obecne potrzeby czytelników. Akcja toczy się podczas jednego dnia festiwalu w Cannes, i przedstawia złapanych na swoim prostactwie producentów filmowych, wielkich aktorów, wschodzące gwiazdki itd. Jednym słowem ma być o manipulowaniu naszymi marzeniami.

Pisarz udostępnił dwunasty rozdział nowej książki internautom - Blog Coelho  

Czy zauważyliście, jak zapobiegliwie na okładce ukazała się informacja, że to jest już międzynarodowy bestseller? Przezorność wydawcy...

22:56, bsmietanka
Link Komentarze (5) »
środa, 18 marca 2009
Jaki kryzys? - Imponująca zaliczka

Audrey Niffenegger, autorka bestsellera "Żona podróżnika w czasie", dostała zaliczkę za swoją drugą książkę w wysokości 5 mln dolarów (słownie: pięć milionów dolarów). Ten drogawy rękopis nosi tytuł "Her Fearful Symmetry" i opowiada o rodzeństwie, które odziedziczyło mieszkanie w pobliżu cmentarza (nie ma jak odpowiednia lokacja nieruchomości). Strategiczne położenie tego budynku pozwala mi się domyślać pałętających się duchów po tejże spuściźnie.

Wydawnictwo próbuje tłumaczyć to ryzykowne posunięcie świetną sprzedażą poprzedniej powieści Niffenegger, 119 000 sprzedanych egzemplarzy, w twardej oprawie i ponad milion w miękkiej. Koniukturę ma też nakręcić ekranizacja debiutu, który pojawi się w kinach w 2010.

Żona podróżnika w czasie

Źródło  

11:47, bsmietanka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 marca 2009
Boska księgarnia

Boekhandel Selexyz Dominicanen to księgarnia holenderska, którą otwarto jeszcze w 2007 roku. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie jej lokalizacja -XIII wieczny kościół Dominikanów. Oczywiście budynek został radykalnie "podrasowany" przez tandem holenderskich architektów, Merxk + Girod.

Ponad 750 metrów kwadratowych powierzchni sprzedażowej, większość książek dostępnych jest w angielskiej wersji językowej. Kościoły w Holandii są odwiedzane coraz rzadziej, stając się niepotrzebnymi budynkami, ale ta świątynia przeżywa swój prawdziwy renesans.

 Merxk + Girod

Nagle zachciało mi się jechać do Holandii.

Dzieło Merxk + Girod można podziwiać tu  

21:54, bsmietanka
Link Komentarze (11) »
 
1 , 2
Zakładki:
Länkar (szwedzkie)
Liens (francuskie)
Links (angielskie)
Links (niemieckie)
LISTA ŻYCZEŃ
Moje zestawienia
Poczta
Serie wydawnicze
SPIS ALFABETYCZNY
Też ciekawe
Wyzwania
Zaglądam
statystyka