Blog > Komentarze do wpisu
Pieśń łuków. Azincourt - Bernard Cornwell

Azincourt, Bernard Cornwell

 Pieśń łuków. Azincourt

Od bitwy pod Azincourt minęło już niemal 600 lat a nadal rozpala gorące dysputy historyków, spektakularne zwycięstwo Anglików nad dużo liczniejszymi oddziałami francuskimi jest przyczyną sporów i coraz to nowych opracowań historycznych. Temat idealny na powieść, mała ilość materiałów źródłowych pozwala na zapełnienie czarnych plam wyobraźnią. Bernard Cornwell jest doświadczonym pisarzem historycznych powieści o wyrobionym stylu. Myślę, że potrafi porwać czytelnika i przenieść go w zawieruchę historycznych wydarzeń. Pisanie książki zostało poprzedzone licznymi lekturami, a nawet odwiedzinami Azincourt. Do tego autor otwarcie wyznaje gdzie poniosła go wyobraźnia i co postanowił podkolorować.

Główny bohater Nicolas Hook nie wzbudził mojej sympatii, wydał mi się dość sztywny, mimo tego iż pisarz zadbał o jego "barwność". To wykwalifikowany i oczywiście niezwykle zdolny łucznik, morderca, człowiek miłosierny, obrońca dziewic i chrześcijański mściciel w jednym. No i jeszcze powinnam dodać, że to właśnie na tego młodzieńca spłynęła łaska boska i dostąpił cudu, jakim była możliwość słyszenia głosów świętych ,którzy pomagali mu wyjść cało z największych opresji, i nie mam tu na myśli jakichś niezwykłych cudów a jedynie zdroworozsądkowe rady świętych, którzy postanowili objąć go patronatem swych cennych życiowych rad.  Za to moją całkowitą miłość zaskarbił sobie inny bohater -  sir John Cornewaill.

Powiedziałabym, że powieść jest swoistym hołdem złożonym ówczesnym łucznikom, coraz to przebija ton patriotyczny, ale wszystko raczej w ilościach zjadliwych. Autor po prostu nie kryje podziwu dla umiejętności średniowiecznego łucznika, wcale mu się nie dziwię. Do tego pisarz naprawdę starał się oddać makabrę ówczesnych wojen, wnętrzności, trupy, choroby, strach, bezradność, wszystko solidnie oblane krwią.

piątek, 31 sierpnia 2018, bsmietanka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/08/31 16:49:23
Cieszę się, że wróciłaś! :)))
-
Gość: Bazyl, *.dynamic.chello.pl
2018/09/01 06:30:18
O!, jaka miła niespodzianka :)
-
2018/10/13 22:46:50
:)
statystyka