Blog > Komentarze do wpisu
Pirat królowej

Pirat królowej, George Bidwell, przełożyła Anna Bidwell, Śląsk 1982

 Pirat królowej, George Bidwell

Po ciekawej "Wiktorii, żonie Alberta" sięgnęłam po kolejną biografię Georga Bidwella - "Pirat królowej". Jeśli chodzi o tego autora to jest w czym wybierać, gdy po raz pierwszy zerknęłam na pełną listę jego książek lekko się zacukałam, jego pracowitość przypomina mi trochę naszego Kraszewskiego, choć i ten pracuś (Bidwell) skończył w końcu w Polsce. Może to te nasze polskie ziemniaki taką inspirację zapewniają?

Sir Francis Drake to postać nietuzinkowa w historii Anglii, która przez całe swoje ryzykowne życie igrała z ogniem. Wyobraźcie sobie taką sytuację - Anglia rośnie w siłę, ale w ślimaczym tempie pod mądrymi rządami Elżbiety, gdy tymczasem pozycja niezwykle bogatej Hiszpanii jest już ugruntowana. Ani Filip, ani Elżbieta nie wypowiedzą otwarcie wojny, póki co bardziej opłaca się im wzajemne "podgryzanie", raz uszczknie jedno, raz drugie. starty i zniewagi są wyrównane dla obojga monarchów. I właśnie w takim ciekawym momencie bezprawia wchodzi na arenę Francis Drake, człowiek, którego nie imały się kule, bezczelny, pewny siebie, chciwy bogactw i sławy lider. Kogoś takiego potrzebuje brytyjska królowa. Jego misje w oficjalnych dokumentach państwowych będą miały uznany charakter "odkrywczy", jak np. terra Australis, w rzeczywistości łupieżczy. Bo Drake postanowił uprawiać świadome piractwo, za które w każdym państwie grozi mu stryczek. Już dla tego warto przeczytać książkę aby sprawdzić dlaczego taka szanowana monarchini korzystała z usług najzwyklejszego złodzieja i grabieżcy, co prawda korzystała z nich w zawoalowanej formie. Czyż polityka nie jest uroczo zawiła? Facet rozbija się po morzach, bezczelnie daje łupnia niejednemu Hiszpanowi, plądruje Limę, Peru czy Karaiby, kradnie w świetle dnia, a uważany jest w Wielkiej Brytanii za bohatera. Oczywiście jasne jest, że gdyby nie odnosił takich niesamowitych sukcesów nie cieszyłby się takim mirem wśród plebsu i nie miał by takiego kredytu zaufania na dworze. Bo jak napisała chciwa Elżbieta "wracaj z ładunkiem skarbów albo pilnuj własnej głowy". Jednym słowem życie na krawędzi.

Biograf przedstawia nam dość romantyczną postać admirała floty angielskiej, korsarza-dżentelmena, który pilnował by nie krzywdzono niewolników i nie robiono krzywdy niewinnym białogłowom. Czyli bezwzględny tryb życia jaki prowadził nie zbrutalizował jego natury i manier. Znienawidzeni przez niego Hiszpanie nadali mu przydomek smoka - El Draque. Myślę, że to postać, która w niezwykły sposób może działać na wyobraźnie czytelnika. Książka ukazuje nam rozkwit handlu niewolnikami, dwulicowość polityki i romantyczną wizję piractwa.

piątek, 18 listopada 2011, bsmietanka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
statystyka