Blog > Komentarze do wpisu
Uchodźcy z Korei Północnej. Relacje Świadków, Juliette Morillot, Dorian Malovic

Uchodźcy z Korei Północnej. Relacje Świadków (Évadés de Corée du Nord), Juliette Morillot, Dorian Malovic, przełożyła Katarzyna Bartkiewicz

 Uchodźcy z Korei Północnej

To moja druga publikacja z serii WABu - Terra Incognita, i coraz bardziej lubię tą serię. Ciekawa byłam jak z tematem Korei Północnej poradzili sobie francuscy dziennikarze, jak napisać reportaż o kraju, w którym się nigdy nie było i do którego nie można pojechać? Autorzy podjęli się przedstawienia Pustelniczego Królestwa takim jakim jest w istocie, bez medialnego szumu i paniki. Ludzie, z którymi rozmawiali to uchodźcy z bardzo różnych warstw społecznych, ci najbiedniejsi i ci, którzy dzierżyli stanowiska w pobliżu samego Kim Dzongila. Aby kontakt między opowiadającymi a publicystami był lepszy Malovic i Morillot nauczyli się koreańskiego.

Oczywiście można sobie zadawać pytanie na ile relacje zindoktrynowanych, zastraszonych świadków są prawdopodobne i wiarygodne. Czytelnik jednak od razu zdaje sobie sprawę, że ci ludzie najczęściej przeszli przez piekło, a jeśli ominął ich głód czy bieda, to dopadł stres związany z "zaszczytną" pracą na wyższych stanowiskach, a w tej linii wymiana stołków jest częsta. Zszokowany czytelnik poznaje nie tylko smutne losy opowiadających swe historie uciekinierów, ale bezlitosną politykę państw, w której nie ma miejsca na ludzkie cierpienie.

Północni Koreańczycy żyją w świecie gdzie historia tworzona jest na bieżąco, gdzie rządzi donosicielstwo a rodzinne więzy zanikają.

"Indoktrynacja zaczyna się już w zerówce. W pierwszym roku nauki przerabiane jest opowiadanie o chorym chłopcu mieszkającym w Japonii; ma on sparaliżowane obie nogi, a pomóc mu może jedynie kosztowna operacja. Matka porusza niebo i ziemię, by ratować dziecko. Ponieważ najlepsi lekarze są w Phenianie, chłopiec zostaje tam przewieziony i wyleczony.

Pytania do tekstu: "Kto uratował dziecko? Jaką decyzję podejmuje chłopiec po operacji?"

Zły uczeń odpowie, że to matka poświęciła się ratowaniu synka, a chirurg dokonał cudu. Dobry uczeń, godny nauczania Chongryun, wyjaśni, że to Wielki Marszałek Kim IR Sen uratował dziecko i że chłopiec z pewnością zdecyduje się wstąpić w szeregi ligi pionierów, by poświęcić swoje życie dla ojczyzny."

"Jak wiadomo, jajka są w Korei Północnej towarem tak rzadko spotykanym, że wielu wśród naszych rozmówców nie pamiętało, czy w ogóle je kiedykolwiek jadło."

"Obozy typu kwanriso to prawdziwe miasteczka, zupełnie pozbawione kontaktu ze światem. Ludzie wykonują tam ciężkie roboty i są bici, to całe ich życie. Nikt z tego obozu nie wraca. Jedynym wyjściem jest śmierć."

Ta książka sprawiła, że poczułam się tak głupio naiwna, jak nigdy w życiu, nieuleczalna optymistka, którą zdołowało kilka rozdziałów. Nie będę pisała, że tą książkę warto przeczytać, lecz, że trzeba ją przeczytać.

 Publikacja urozmaicona jest dodatkowymi, encyklopedycznymi opisami Korei Północnej, jej historii, położenia geograficznego, informacje cenne dla nieświadomego czytelnika. Poznajemy też dalsze losy rozmówców francuskich dziennikarzy, ich życie w Chinach czy Seulu, problemy z przystosowaniem się czy ze sprowadzeniem pozostałych członków rodziny z kraju Wielkiego Słońca XXI wieku.

seria: Terra Incognita

wtorek, 25 maja 2010, bsmietanka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
kornwalia.mikropolis
2010/05/25 17:04:54
Muszę przeczytać!
-
maioofka
2010/05/27 14:44:25
Brzmi strasznie i ciekawie zarazem - przegapiłabym pewnie bez Twojej recenzji. A tak, to tylko kwestia czasu... ;)
-
2010/05/28 22:33:45
kornwalia.mikropolis
Na pewno się nie rozczarujesz,zwłaszcza jeśli interesują cie takie tematy
-
2010/05/28 22:34:36
maioofka
W takim razie czekam na recenzję :)
-
agnes_plus
2010/05/31 11:27:26
Bardzo mnie zainteresowałaś. Poszukam.
-
2010/06/01 08:44:54
agnes_plus
Warto szukać :)
statystyka