Blog > Komentarze do wpisu
Rebeka, Daphne Du Maurier

Rebeka (Rebecca), Daphne Du Maurier, tłumaczyła Wasilewska Wanda, Iskry

Rebeka

Wydana po raz pierwszy w 1938 r. "Rebeka" to mieszanka kryminału, powieści gotyckiej, psychologicznej, grozy i romansu. Myślę, że tą powieść nadal można polecać czytelnikom, co najwyżej z pewnymi zastrzeżeniami.

Młoda, wybitnie naiwna, potwornie bojaźliwa, przeraźliwie nieśmiała, okropnie strachliwa dziewczyna jest "damą do towarzystwa" (teraz ten zawód już chyba nie istnieje) pewnej nietaktownej i wścibskiej matrony. Owa damesa jest swoją drogą świetnie wykreowana przez autorkę, gdyż postać ta niezwykle mierzi czytelnika, a o to przecież chodziło pisarce. Tymczasem w Monte Carlo nasz Kopciuszek przykuwa uwagę niezwykle bogatego, tajemniczego i posępnego Anglika, który przy pysznym śniadanku, smarując tosta dżemem oświadcza się jej. Nasza bohaterka powinna już wtedy domyślić się, że Maksymilian nie należy do tych romantycznych typów padających na kolana z naręczem kwiecia. Niedomyślna dziewczyna przez całą książę będzie snuła nierealne fantazje z mężem w roli głównej. Ale trzeba jej przyznać, że nie ma biedactwo łatwo. Na każdym kroku będzie czuła obecność swojej poprzedniczki, pierwszej żony Maksa, w Manderley wszędzie natrafia na jej ślady, ludzie nadal tkwią pod urokiem zmarłej, której nikt nie dorówna. A naszej biednej bezimiennej nawet pies nie słucha. I choć nie ma się czego obawiać ze strony teściowej, która nie żyje, to ma gospodynię z piekła rodem, wszechobecnego Big Brothera.

Nie można odmówić pisarce zdolności do kreowania klimatu, u niej się to czuje. Wniknięcie w duszę swego bohatera łączy się z  powoli płynącą fabułą, nastrojami postaci, pogodą, opisem wnętrz. Powieść wybitnie dla pań, ale niekoniecznie dla tych energicznych, może dla tych bardziej nieśmiałych i zagubionych. Kobiety pewne siebie, dziarskie oraz wybuchowe, postać narratorki może po prostu wkurzać, chyba, że się wciągną w fabułę.

sobota, 15 maja 2010, bsmietanka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2010/05/15 20:44:28
czytałąm, podobała mi się bardzo. Klimat świetny, opowieść również, ale główną bohaterkę miałam ochotę kopnąć w zadek ;')
-
clevera
2010/05/15 21:48:52
Książki nie czytałam, ale oglądałam dawno temu w TV film na jej podstawie pod tym samym tytułem.:)
-
2010/05/16 21:09:54
mary
he, he :)
-
2010/05/16 21:10:45
clevera
Ja filmu nie oglądałam, ale kiedyś pewnie chętnie zerknę czy reżyserowi udało się oddać ten klimat "Rebeki"
statystyka